Szepty [w]spinają się na pierwsze piętra:
„Skosowski powiedział...
Paweł twierdzi...
Adam dzwonił...”
Ostry nakaz zarządu, skwapliwie podchwycony i przestrzegany przez kierowników warsztatów, posiedzenia przy pracy.
Warsztaty wypełniają się wyżej zwykłej frekwencji.
Intensywny szturm, po numerki. Zarząd dotąd nie zdążył wydać numerków robotnikom... Zatrwożone kolejki na schodach pod drzwiami gromowładców. Były bramkarz, półinteligent, ale Aryjczyk, Józef Z., leniwie i dostojnie grzebie w papierach i zasługach.
Żydzi zalęknieni kłaniają się w pas, w pół i ćwierć, odchodzą dumnie z blaszkami. Godziny płyną. Z getta dalsze wieści o akcji. Oczywiście trupy, Umschlagplatz19, wagony, nic się nie zmieniło; kulawego Szmerlinga20 sprowadzono na plac do roboty. Sto dni Napoleona. Stary generał wraca po nowe zwycięstwa. Stara ekipa PEBID-u21 pod batutą Mefista z bródką.
Szopów akcja nie dotyczy, nie byli dotąd w żadnym szopie.
Oficjalnie z Dienststelle22. Szopów akcja nie dotyczy...