3. Szły dni jak obce melodie... (bel ami... bel ami...
bel ami),
szedł głód i nędza ulicy...
melodie i słowa szły nowe...
(oj di bone...14
ja nie chce oddać bony15...)
i przyszła czapka... ostatnia czapka...
Żydowskiej Służby Porządkowej16...
— — — — — wszystko schodzi na dół...
wszystko schodzi na dół