Kartka z dziennika „akcji”

10 sierpnia1

Dziś widziałem Janusza Korczaka2,

Jak szedł z dziećmi w ostatnim pochodzie,

A dzieci były czyściutko ubrane,

Jak na spacer niedzielny w ogrodzie.

Nosiły czyste fartuszki świąteczne,

Które dzisiaj już można dobrudzić;

Piątkami Dom Sierot szedł miastem,

Knieją tropionych ludzi.