Ujrzeli nagle w kąciku
ludzie z wieczornej zmiany
ludzki pomiot maleńki
zgubiony czy zapomniany.
A właśnie gwiazdka zabłysła
pierwsza — tak jak w Betlejem,
i błysk jej zabłąkał się w bomby,
w kul i granatów knieje.
Dziecko leżało na hali
śród brudnych kombinezów