i ludzie się dziwowali,
aż ktoś wyszeptał — jak Jezus...
I groza przeszła po ludziach,
i dreszcz jak w olbrzymi upał...
i się przerwała na chwilę
produkcja w zakładach Kruppa.
Stanęły na chwilę maszyny,
coś ludzi chwyciło za gardła...
cisza, jak bomba największa,
zawisła — i hala zamarła...