woda — z mocną pastylką6...

Od Umszlagu7 wzdłuż miasta,

hen, aż do Marszałkowskiej,

w pustych domach narasta

życie, życie żydowskie.

W porzuconych mieszkaniach

narzucone tobołki,

garnitury i kołdry,

i talerze, i stołki,

tlą się jeszcze ogniska,