sprzedawał „Kurier Czerwony”4,

na asfalt się kładły jak zorze

kolorowe neony —

„Zero” skręcało koliście

w serce miłego miasta

... czy mówisz coś, zegarynko?

— jedenasta...

Jeszcze się iskrzył Nowy Świat,

jeszcze na spacer parki szły,

jeszcze zapraszał Café Club5