głowa ciąży jak pień,

kompan spytał kompana:

„Co ty zrobisz w Ten Dzień?”,

gdy krzyk w mur uderzy,

gdy zamroczy ci mózg,

gdy nareszcie uwierzysz,

że już koniec... że szlus1...

Pierwszy, co przy stole siedział,

w szklankę stuknął i powiedział:

Wyjdę — wszystko za sobą zostawię,