Ale tes za to z wieschołka
Wywróciła w dół koziołka.
Pasteze się śmieli z Dosi,
Bo widzieli u niej cosi.
Łapał Góral jemiołuchy,
Skraść mu je chciały dziewuchy.
A ze sidła porusyły,
Same się siatką nakryły.
On tes z niemi, jako z ptaski,
Obsed się za te igraski.