W furmankę i niedawno woził kastelana

Do Warsawy14, ba, nawet i samego pana

Wojewodę do Grodna15, a jak się obrócił,

W tsy niedziele go zawiózł i nazad się wrócił.

I ty tes ctery konie pędzis jednym licem16,

Po wąwozach się kręcis, tsaskas łepsko bicem,

Mas tes dwa morgi17 gruntu, dwa zupany18 syte

I tańcujes najlepiej między parobkami,

Mas i kozuch skalmieski, buty z podkówkami,

Dwie laski w srebro kute, ksemieniem obite,