Basiu! Moja dusecko, zleź tu do nas trocha.

BASIA

Nie mogę, bo młyn,wejcie, zamknęła macocha.

Ale patsajcie jeno, jest ona w stodole?

Jezeli jej nie widać, zejdę choć po kole.

JONEK

Nie mas jej, chwila temu posła za ogrody.

STACH

Zejdź więc, tylko ostroznie, abyś sobie skody

Nie zrobiła.