Otóż to będzie teraz sposób wcale modny

Toczenia wojny. Czemuż mój drót przez świat cały

Nie jest dziś przeciągniony, by wstrzymał potoki

Krwi ludzkiej?

Wychodzi na wzgórek z końcem druta.

Jestem jako profesor w katedrze wysokiej,

Dam ja wam tu lekcyję, zawzięte cymbały!

Ale cicho, już hałas z daleka powstaje,

Zaczynamy robotę.

Pompuje mocno machinę, słychać głosy wrzeszczące.