Stawia elektrykę.

Poczekajcie, smyki!

Nauczę ja was lepiej szanować naukę,

Jak wam nosy przypiekę i żebra potłukę.

Ale gdzież się tu schować, ażeby machinę

Z bespieczeństwem ustawić, tutaj, w tę krzewinę;

Właśnie ten pniaczek bardzo mi będzie wygodny,

Bo w nim dobrze zakryję całe me działanie,

A żaden mnie tu z dołu pałką nie dostanie,

Schodzi po drut na dół i rościąga go przez całą drogę.