Czud! Czud! Aż mi od strachu powstały włoszy.

Biegłem jednak co żywo widzieć to zjawienie,

Bo jestem bardzo ciekaw na każde zdarzenie.

Ksiądz Pleban, nie największe ma teraz intratki,

Gdyby nam się więc jaki czud objawił rzadki,

Mielibyśmy oferty, wota, fundaczyje75,

Dopiero bym sobie żył, nie tak, jak dziś żyję!

Byłyby tu kapłonki, o, wej, i barany,

I pieniążki.

JONEK