Tak wy dziś utoniecie w małżeńskiej szwobodzie!

Kochajcie się więc zawdy jak szynogarlice,

Pnijcie się w górę razem, kieby chmiel po tyce.

We dwa rzędy szadzony ogród kształtniej sztoi,

Dyjament wsadzon w złoto jaśniej światło dwoi,

I dwa szłowiki nawet śpiewają szwobodniej,

Weselej zapalone gorą dwie pochodnie:

Tak i wy, w jedno życie z obojga wcieleni,

Z obydwóch sztron będziecie też błogosławieni!

A jak wam się szczęścić będzie,