Musiał tes doznać, nieboze,

Jak to, wej7, doskwiera cłeku,

Kiej8 do swej lubej nie moze.

Odchodzą obydwa.

Stach zatrzymuje się przed samym młynem.

STACH

Ach, nie mogę, mój Jonku, jakoweś mnie mory

Psechodzą i drzę cały.

JONEK

Zwycajnie, jamory