a wtedy ja narzuciłem płaszcz.

i pobiegłem za panem kolejny już raz.

złowiony jak ryba.

popływać w sieci.

modlitwa z okien

wprowadziliśmy się do domu pana naprzeciw szpitala,

albowiem pan uzdrowić nas chciał.

lecz zamiast tego, rano i wieczorem

podglądamy chorych, którzy wyglądają z okien

całkiem na nas.