i mamy letnią jesień za oknem,

dookoła i w sobie.

modlitwa z sieci

spotkałem wczoraj pana na bordowych schodach.

i powitałem go w słowach: dzień dobry.

lecz pan widział to inaczej, albowiem dobry wieczór odrzekł

wychodząc z domu.

i zrównał pan dzień z nocą.

wszystkie pory mroku narzucił

na mnie jak sieć.