albowiem pan uzdrowić nas chciał.
lecz zamiast tego, rano i wieczorem
podglądamy chorych, którzy wyglądają z okien
całkiem na nas.
i wiem, że dziewczyna, która z uśmiechem mnie wita
od paru dni żegna się z tym światem.
a ja jej macham, cokolwiek to znaczy./
dziś ujrzałem pana w oknie naprzeciwko.
w tym samym oknie, gdzie dziewczyna mieszka.