Zaczem się tedy tam pod Sławinem zabawili, dowiedziawszy się groff z Turnu253 (iż bardzo blisko było pod jego obozem), wysłał zaraz tego dnia 8,000 Węgrów i piechoty z potrzebę, którzy Elearów przy wszystkich przeprawach dokoła czekali, zapewne już mając nie upuścić ich i nogi. Jakożby pewnie na to musiało było przyść254, by był Pan Bóg nie zdarzył napaść samemu Strojnowskiemu na kursora255, który szedł do jednego pułku nieprzyjacielskiego z listem od Węgrów, aby i tę jednę przeprawę jeszcze nieobronną co prędzej ubiegał. Za Węgry się tedy udawszy przed chłopem, a o Polaki pytając, biegli zaraz, tegoż chłopa chętnego wodza mając, do onej przeprawy czekać tam Polaków. Zrozumiawszy tedy z chłopa wszystkie położenia zasadzek węgierskich, a rzekę w bród, gdzie on ukazał, przeszedłszy, chłopa ścięli, a sami znowu nazad256 pod Karlinstejn przyszli. Tamże trochę odpocząwszy, poszli Elearowie nocą do Świtnice, i z pięćdziesiąt rajtarów Walstejnowych z nimi; bo się drugim nie chciało tak rano wstać. Zaczem też w kilka godzin Węgrowie napadłszy, nogi ich nie upuścili. A na tych Polaków, co uszli (tamże języka dostawszy, iż się byli lasem przez ich wojska przekradli), tamże im znowu wszędy pozastępowali. A tak trudna była przez ten las przeprawa, iż jeno drogą najwięcej dwa konie podle257 siebie iść mogły między skałami. Nie mogąc tedy żadnym sposobem nazad przebyć do swego obozu niebożęta Elearowie, poszli spod Świtnice dla bydła w drugą stronę; a tymczasem Pan Bóg zdarzył, iż kilkanaście towarzystwa ochwaciwszy się258 pod Sławinem, nie chcieli iść dla bydła, ale się puścili wprost ku onemu lasowi. Około którego postrzegłszy Węgrów zasadzki potężne, skoczyli w bok ku Dunajowi i pojmali chłopa, który ich ścieżkami przez okrutne skały nad szumiącym Dunajem, pieszo konie za sobą kilka mil wiodących, naokoło przeprowadził. Którego chłopa Węgrowie gdy nazad idącego za darem Bożym pochwycili, zaczem rozumieli, iż to tamtędy wszyscy przeszli; nie mogąc się naszych doczekać, rwąc się za włosy, że ich (mniemanie) upuścili, odstąpili w lewo do swego obozu. A Elearowie skoro oni za rzekę odeszli, przepędziwszy przez 3,000 bydła rogatego, poszli z nim do głodnego obozu swego przez onże las spokojnie. Którym gdy zabiegli Hiszpanowie, prosząc, aby im nieco bydła towarzysko przedali, tam sam Strojnowski na pokazanie, jako wdzięcznie miła była Elearom mężność bitnego ludu hiszpańskiego, wziąwszy pułkownika ich za rękę Karła259 Spinella, przejechał z nim śrzodkiem260 wszystkę trzodę i darował Hiszpanom na podział połowicę, która by mu się podobała. Co sprawiło w zagłodniałych natenczas Hiszpanach, iż od tego czasu zawarta zawsze miłość była narodów polskiego z hiszpańskim.
Druga czata niemniej znaczna była samego pułkownika Stanisława Rusinowskiego, który wziąwszy z sobą 6 chorągwi, poszedł pod Labę, gdzie było 500 Węgrów i 1000 piechoty niemieckiej. Niespodziewanie tedy wpadłszy, wszystkę piechotę i miasto wysiekł, a z Węgrów też ledwie noga uszła dawać znać do swego obozu. Jednakże gdy się nazad z zdobytymi chorągwiami wracał, obstąpiło go dokoła 8000 Węgrów, którzy na nieostrożnych, rozwlokło261 przez nieposłuszeństwo wracających się napadłszy, czatę rozgromili tak, iż jeno się czarna chorągiew przez śrzodek nieprzyjaciela przebiła, przeto iż gotowsza była, a z drugich rozproszonych kilkanaście żywo pojmano, a kilkadziesiąt zabito i dwie chorągwi wzięto. Takie skutki lekko sobie rzeczy ważenia, a zatem i nieposłuszeństwa, pospolicie zawsze bywają.
Insze podobne tym czaty, przez inszych równego serca mężów, na każdy się prawie dzień działy. Te jednak zdało się tu na przykład jako wiadomsze autorowi położyć.
Rozdział XIII. O skonaniu wrzkomo262 królowania Frydrychowego, i jako się rozlały pod Pragą wojska jego 9 Novemb.263
Kacerze264 zgromadzeni. Dampir265 do Rakuz266 posłany. Obóz cesarski ku Świtelowi ruszony zszedł się z bawarskim. Frydrych267 ustępował ku Pradze; w Rakowniku268 się oparł; szturmami wygnany. Frydrychów figiel269. Ochotnik z Elearów a Walonów wprzód gonili; czatę węgierską zbili. Koniec Frydrychów 9 Novembra. Bukwojowi wsparci. Hiszpanowie poprawili, Bawarczycy z Elearami rebelizanty rozgromili i podłabili270. Hetman z ks. bawarskim do Pragi wjechał. Elearowie chorągwie oddawali 2 Novembra271.
Takimi tedy odważnymi czatami Elearów polskich rozdrażnione wojska Frydrychowe, gdy się wszystkie do gromady nierychło po żniwiech schadzać poczęły, grof też Buquoi272 hetman cesarski, grofa Dampira hetmana polnego na odpieranie (jako się w 10 rozdziale powiedziało) Węgrów od Rakuz wyprawiwszy, pod Wiedeń do pułków Iwanickiego, albo już natenczas Kalinowskiego273, Colaltowego i kilku drugich, insze wszystkie wojska cesarskie co w Czechach były zgromadziwszy, ruszył się in Octobre274 obozem przeciw rebelizantom ku Świtelowi.
Tam nowina przyszła, iż książę bawarskie275 przyciągnął pod Świtel we 24,000 człowieka. Przeciw któremu Buquoi dla276 zjednoczenia się z nim postępując, zeszły się wojska cesarskie z bawarskim pod Rozendorfem. Zaczem Frydrych wrzkomo277 król czeski, niedobrze sobie z tej konstelacji tusząc278, zaraz począł ku Pradze mimo279 Pilzno ustępować. Za którym wojska cesarskie i bawarskie półmilem bez odpoczynku następowały aż do Pilzna, gdzie był Mansfeld280 z swoim wojskiem. Tam dopiero gdy się nasi pod Pilznem kilka dni z Mansfeldem zabawili, wrzkomo król też w Rakowniku się oparł.
Spod Pilzna tedy prędko za wrzkomo królem Frydrychem przyszedłszy pod Rakownik, tydzień do niego szturmowano. Zaczem gdy na ostatek ze trzech szańców piechotę wyparto, zaraz wrzkomo król Frydrych począł ku Pradze ustępować, za którym wojska cesarskie w też tropy następowały. Aż w wigilią męki Jego w dzień sobotny, będąc już tylko dwie mili od Pragi, zastanowił się przed wieczorem. Gdzie wojsko jakoby chcące się nazajutrz spróbować ukazawszy, gdy się też cesarskie wojsko poczęło obozem pokładać, on w nocy skoczył ku Pradze z wojskiem. Wszakże mu i ta sztuka do umknienia się nie pomogła; bo postrzegłszy to, hetman cesarski z książęciem bawarskim nocą też zaraz ruszyli się po nim, aż pod Białogórę281, na której się oparł z wojskiem do potrzeby282 uszykowanym.
Iż jednak wyprawiono było wprzód dla języka za wrzkomo królem Frydrychem dwie chorągwie Elearów, to jest czarną i Łahodowskiego z kilkuset przy nich ochotnika i 5 kornetów283 Walonów z pułku Gosiego, ci wprzód nieprzyjaciela pod Białągórą nadgoniwszy, trafili na Horwat Janusza, który z pięcią set Węgrów i trzema kornetami rajtarów z podjazdu się wracał; tam tedy samego Horwat Janusza zabili, kornety z chorągwiami zdobyli, i wszystek on lud, tak Węgry jako i rajtary, na głowę zbili.
Nazajutrz, to jest w niedzielę rano, gdy się podjazd zbiwszy Horwata Janusza wracał, wojska cesarskie i książęcia bawarskiego już w sprawie następowały na Białągórę na wrzkomo króla Frydrycha obóz. Przybliżywszy się tedy spieszno, tak że się nie mogli szańcami okopać, zaraz część Bukwojowego ludu wprzód z lewego skrzydła wypuszczono. Których gdy rebelizanci znacznie wsparli, natychmiast rajtarowie książęcia bawarskiego do Niemców, a Elearowie polscy do Węgrów (których 16000 było) skoczywszy, oraz też wsparli tak Niemców, jako i Węgrów wrzkomokrólewskich.