*** [Po huraganach szarż...]

Po huraganach szarż tętniących w strzałach,

po srebrnych dzwonach beznadziejnych bitew

północ armat wezbrała echami bez dna.

Upiór słońca odkrywał poszarpane ciała,

przez dym i klęskę wstającego dnia.

Kiedy serc zabrakło w śmierci pozostałej,

ojczyzny szliśmy szukać

i błękitu.

Daremnych konań piołunowa wzniosłość