gasła jak orły sztandarów — zdobytych,

by straszyć rdzą hełmów przekleństwem porosłych

i ramionami krzyży wiecznie pytać.

Krwawiliśmy długo na straconych szańcach

ręką Boga rzucani na śmierć jak kamienie.

Legliśmy — wilki wyjące na grobach

bluźniąc ciskaniem połamanych szabel,

w lochach cierpienia

wygnańcy,

naród Hiobów1.