została w orłach skrwawionych u granic

pożarem mogił jak posąg wysoka.

I tylko chłopi u wrót zapłakani

chcieli zatrzymać uchodzące wojska —

Prometeusze2 u granicznych skał

przykuci

do Polski.

A my wydarte z gniazd zbłąkane ptaki

odwrotu ból mierząc deszczem słabych kroków,

w strzępach mundurów niosąc przeczuć smutek,