Nie od razu stanęły na tym stanowisku państwa nowoczesne. Wiek XIX jest świadkiem nieustannych walk o prawa polityczne, a począwszy od 1848 r. stopniowych zdobyczy demokracji i warstw robotniczych w tej dziedzinie. Im więcej obywateli otrzymuje prawo stanowienia o sobie, tym większe są szanse zwycięstwa sprawiedliwości i prawa, tym silniej wzrasta odpowiedzialność obywateli za losy narodu.

Wreszcie nadchodzi moment, kiedy te prawa i obowiązki przypadają bez różnicy płci całej ludności dorosłej.

Jest to zwycięstwo demokracji i dowód, że przeobraziły się stosunki społeczne i zaszła głęboka zmiana w poglądach na stanowisko i zadania państwa.

Wielka wojna5, gromadząc na frontach wielomilionowe masy, zbliżyła je ze sobą, zorganizowała i dała im przeświadczenie, że porządek dotychczasowy jest zaprzeczeniem normalnego rozwoju życia, a zamiast dobrobytu, zdrowia i piękna przynosi zagładę dobra i kultury. Toteż klasy uciśnione z nieznaną dawniej siłą upominają się o swoje miejsce na słońcu6. Współczują one z wydziedziczonymi i oglądają się za nowymi czynnikami, które by im nowe życie zbudować dopomogły.

Takim czynnikiem jest kobieta, a rola jej podczas tej wojny udowodniła, że na wszystkich polach pracować potrafi. Ogrom pracy dokonanej przez kobiety zadziwił rządy i ludy, tak że przyznano powszechnie, iż kobieta, zastępując oderwanego od pracy mężczyznę, uratowała Europę od głodu, a kulturę od zagłady.

Ograniczenie kobiety do dawnej jej roli pracownicy pokornej i drugorzędnej, narzucanie jej praw, o których nie może stanowić, wydaje się już potwornością. Toteż kobiety otrzymują dziś prawa w całej Europie, nie tylko w przerzucającej się z autokratyzmu do skrajnych form radykalnego rządu Rosji, ale nawet w konserwatywnych i filisterstwem7 przepojonych Niemczech, w arystokratycznych instytucjach angielskiego parlamentaryzmu, a podczas wojny w już i przed wojną przodujących istotną kulturą demokratyczną państwach skandynawskich.

Zwycięstwo ludu staje się wszędzie zapoczątkowaniem nowej ery, kiedy zdobycze kultury służyć będą rozwojowi i tworzeniu życia, a nie jego niszczeniu w interesie przywileju, dążącego do nowych zaborów. Imperializm zużywał owoce myśli i wysiłków ludzkich ku dalszemu panoszeniu się, sztucznie podtrzymywał przywileje, po karkach i ciałach ludzkich torował rynki zbytu dla towarów i złotem wymaszczał drogi dla wzrostu potęgi jednostek i nielicznych klas społecznych. Demokratyzm pragnie spokoju, a skoro raz poczuł swą siłę, gdy olbrzym lud na barach swych wznosi nową budowę, pryskają przywileje i nowe wyłaniają się zadania — kobieta i jej współudział w życiu publicznym coraz bardziej stają się niezbędne.

Obok kultury tworzonej, a raczej kierowanej wolą i rozumem mężczyzny uwydatnić należy inną, o pierwiastkach kobiecego ducha, niezależnie od tego, czy piastunami jej będą mężczyźni, czy kobiety. Wysiłki pierwszej szły w większej niemal części swej ku doskonaleniu narzędzi śmierci i zagłady, stworzyły nieporównaną technikę wojny. Druga służyć będzie zadaniom pokoju, w imię ładu, porządku, współczucia i dobroci, aby stworzyć typy życia oparte na dostatku, zdrowiu, wiedzy i pięknie i oddać je w służbę ogółu.

Z dniem każdym niemal zyskują na sile i znaczeniu te pierwiastki kultury pokojowej. Nazwijmy je raczej pierwiastkami ludzkimi, bo dążą ku tworzeniu zadowolonych ludzi, którzy mogliby się wszechstronnie rozwijać i urzeczywistniać swoje kulturalne i rodzinne cele. Zamęt obecny zdaje się przeczyć temu, ale to zjawisko chwilowe, raczej chaos wywołany wojną, jej zaprzeczenie i potępienie, a nie dążność do nowych wojen.

Kobieta była zawsze przedstawicielką zadań i dążeń do pokoju, wrogiem wojen, gwałtów i zaborów i nie może być inaczej w przyszłości. Wszak kobieta daje życie, wychowuje młode pokolenie, karmi dziecko krwią swego organizmu, a potem własnym mlekiem — nie po to, aby je przymuszano do noszenia munduru, wyrywano mu już podczas pokoju parę lat najlepszych dla służby wojskowej, a w czasie wojny prowadzono na kule i armaty.