pałaszują z nią pospołu.

Gdy skończyła miskę całą,

wyskrobała łyżką do dna,

rzekła: — Butce to za mało,

Butka jeszcze baldzo głodna!

W lot skoczyły wszystkie duszki,

straszydełka, kłapouszki

i kraśnięta, i chochliki,

dziwoludki i karliki.

Ten maleńkiej bohaterce