— Telaz niech juz stlachy jedzą!

Toż zaczęła się biesiada!

Pędzą duszki i karliki

i już każdy garścią zjada

przewyborne smakołyki.

Tętni cały pałac szklany

od wykrzyków83 i radości,

a nasz bobuś rozczochrany

wszystkich raczy, wszystkich gości.

Lecz maluchna ta osoba