raptem wzdycha z głębi brzuszka:

— Czy ci się co nie podoba? —

niespokojnie pyta wróżka.

Ach, bo pragnie duszą całą,

by dzieciątko z nią zostało.

I spogląda w zachwyceniu

na tłuściutką małą Butkę,

co przycupła84 sobie w cieniu,

na rączynach wsparłszy bródkę.

A Sobótka tak jej prawi: