i na Butkę się nie patsą?

Na to wróżka, smutna, blada,

na jej główce rękę kładzie

i ze smutkiem opowiada,

co robiły dzieci w sadzie.

— Kres położyć chcąc swawoli,

zamieniłam je w prosięta,

lecz jeżeli cię to boli,

to twa wola dla mnie święta.

Tyś, Sobótko, dziś królową,