i różowe pyszczki rosi.
(Tak łakomstwo swoje, zda się,
opłakuje104 po niewczasie).
I tak wszystkie kwiczą rzewnie,
że to Butkę niepokoi —
więc się zwraca ku królewnie,
co milcząca przy niej stoi.
— Wlózko, powiedz mi w tej chwili,
cego oni wsystkie placą?
cego ryjki w łapki skryli