chodźcie, bo już Butka śpiąca.
— Kwik! — zawrzasły wraz wisusy106,
banda o nic się nie pyta,
w ogród żwawe daje susy
i do domu rwie z kopyta!
Zrozumiawszy, co się święci,
— Kra! kra! — pisły107 dwa gawronki
i za Butką bez pamięci
gnają, wznosząc swe ogonki.
Nim się wróżka obejrzała,