Niech się pani ma nie smuci.

Kruk z pierścionkiem w lot powróci.

Cześć ci składa sługa wierny!

Błysnął frędzli splot misterny,

drgnęły fałdy u kotary

i jak widmo znikł kruk stary.

Słucha wróżka w szklanej sali,

jak szum skrzydeł cichnie w dali.

I tak marzy drżąca, trwożna:

— Gdybyż tak zobaczyć można,