jak ubranka potargali

i do wróżki szli przez łąki;

jak za wielką złotą bramą

zostawili Butkę samą

i tak się o Butkę bali,

że przez mur się w sad dostali

i owoców widząc tyle,

przystanęli tam na chwilę...

Tu wstyd zdławił małą świnkę

i jąkając się, powiada: