dziecięcym gwarem,
dziecięcym śmiechem.
I zamyślone
utoną oczy
w dziecięcej duszy
toni przeźroczej...
Aż znów odlecą
ptaszęta złote
i w dal poniosą
moją tęsknotę...
dziecięcym gwarem,
dziecięcym śmiechem.
I zamyślone
utoną oczy
w dziecięcej duszy
toni przeźroczej...
Aż znów odlecą
ptaszęta złote
i w dal poniosą
moją tęsknotę...