żal twarzyczkę jej powleka,
w podkóweczkę zgięła ustka
i z wyrazem smutku, nudy —
śpi cichutko — tak jak wprzódy.
Za to twarz królewny biała
niby zorza zróżowiała,
bo wyraźnie teraz widzi
za czym tęskni małe dzidzi.
Na buzieńkę swej dzieciny
pocałunków spada gradem...