Słońce stało już wysoko,

gdy dźwignęła się z pościeli,

przecierając senne oko,

postać zacnej149 Imć Niedzieli.

Co to? Siódma już godzina?

Skądże jej się tak zaspało!

Tu z wysiłkiem przypomina,

co w wczorajszym150 dniu się stało.

Co to było? Wielki Boże!

Czy to prawda, czy sen może?