tęgie w dziobie, tęgie w duchu,
musi uczyć je posłuchu.
Skoczy wrona obrażona:
— Po co waść to mówisz do mnie?
toć rzecz dawno dowiedziona,
że ja dziatki chowam skromnie.
Ostro trzymam wszystkie w łapie40,
każde mores41 dobrze zna,
gdy na psocie które złapię
zaraz łaję: „Kra! kra! kra!”.