Zafurczały, zakrakały

i z łopotem uleciały.

— To naprawdę nie do wiary —

Środa, oczka trąc, powiada,

— toć z tą wroną gawron stary

niby tatko z mamą gada.

Ach, gawronkom małym dobrze,

choć się bawią przez dzień cały,

ich ubranko się nie podrze

i nie będą basów42 brały.