— Idem do tej Baby Jędzi!

Tak dziecina się zaśmieje

i jak kulka w ogród pędzi.

— Stój! Stój! — krzykną dzieci ostro.

Błysła w słońcu plama złota,

bums! i za malutką siostrą

już się zwarły wielkie wrota.

— Czekaj! Puszczaj! Wielki panie!

Dzieci nagły strach opęta.

Nuż Sobótce się co52 stanie?