rączką ujmie się pod boczki

i tak idzie przez aleje,

wytrzeszczając krągłe oczki.

Co tu cudów! Co tu blasku!

Przez gąszcz liści hen, z wysoka,

słońce igra, w złotym piasku

znacząc jasne, świetlne oka.

Tyle kwiatków, trawki tyle!

brzęczą pszczółki, buczą muszki,

rojem kręcą się motyle