— Może mnie panienka zechce?

— Skosztuj, skosztuj mnie, dziewuszko,

jam wyborne jest jabłuszko!

— Niech panienka mu nie wierzy,

nie ma jak ananas świeży.

— Niech panienka mnie posłucha,

jestem grucha jak poducha!

— Mnie pokosztuj, mnie panienko,

nie pogardzajże wisienką!

Cuda! cuda! dziwy! dziwy!