pałac tęczą malowany.

Jak wpierw fontann pieśń się żali,

sto wieżyczek w niebo strzela,

a z błękitnej jakiejś dali

niewidzialna gra kapela.

Wszystko, wszystko jest jak wprzódy72!

Tylko zniknął cud nad cudy,

czarodziejski dziw nad dziwy,

sad jak z bajki — a prawdziwy!

Wtedy raptem czuje Butka,