— Ach, panie! — zawołała z błyskiem nadziei w oczach — niech mi pan pomoże uzyskać to miejsce24.

— Chętnie, ale czy pani jesteś mocna w języku rosyjskim?

Helenka spojrzała na niego ze zdziwieniem.

— Nie znam go wcale, ale cóż to ma do rzeczy?

Z kolei pan Radlicz spojrzał ze zdziwieniem na Helenkę.

— Więc pani nic o tym nie wiesz, że wykłady na pensjach muszą się odbywać po rosyjsku? — zapytał. — Że polski język może się używać25 tylko jako pomocniczy?26

Helenka zbladła.

— Jak to! — spytała głosem drżącym, w którym czuć było niedowierzanie — więc obcy język wykłada się w innym, obcym także dla dzieci języku?

— Polski to język uważa się za obcy, łaskawa pani — odpowiedział z goryczą — i jako taki wykłada się po rosyjsku.

Źrenice dziewczęcia rozszerzyły się dziwnie; na twarzy odmalował się przestrach.