Rada była rozumna i praktyczna, ale nie zgadzała się z jej dotychczasowymi zwyczajami i pojęciami. Zrobić to, co jej radzono, wydawało się jej czymś nie bardzo szlachetnym względem modniarki. Swoją drogą też powstrzymywał ją wstyd fałszywy, a może i skryty żal pięknego stroju.

— Kochana panno Heleno — odezwała się Elżunia, która zawsze była pierwsza, ilekroć chodziło o załagodzenie sporu, i umiała kwestie stawiać z najlepszej strony, jak matka stawiała je na ostrzu noża — mama ma słuszność. Powinna pani koniecznie pozbyć się tej sukni, bo ona dla pani teraz jest zupełnie bezużyteczna. Nawet dzisiejszego wieczora nie radziłabym pani w niej występować, bo to jest strój balowy, a nasz wieczorek będzie bardzo skromny. Wszyscy nasi goście są to ludzie zarabiający pracą na swoje utrzymanie tak jak i my i żadna z ich żon czy córek nie ubierze się po balowemu. Sama jedna wśród wszystkich odbijałabyś pani zanadto jaskrawo i świadomość ta niezawodnie nie byłaby pani przyjemną. Ubiór jest jedną z tych form towarzyskich, które koniecznie stosować trzeba do miejsca i do ludzi. Byłabyś pani między nami niewątpliwie prześlicznym obrazem, ale... w niewłaściwych ramach.

— Ma pani słuszność — rzekła Helenka — rada pani Radliczowej jest rozumna i będę z niej korzystała. Pójdę do modniarki jutro.

— Nie — odezwała się pani Radliczowa odrywając oczy od roboty — takich rzeczy nie należy odkładać. Jutro jest niedziela, więc poszłabyś pani dopiero w poniedziałek. Im prędzej się to zrobi, tym lepiej. Idź pani dziś jeszcze, natychmiast!

— Czy pani chcesz, żebym ci towarzyszyła? — spytała Elżunia.

Helenka spojrzała na nią z wdzięcznością.

— Dziękuję pani — odrzekła po namyśle — pójdę sama.

Bardzo pragnęła mieć towarzyszkę, ale nie chciała, żeby ta towarzyszka była świadkiem jej rozmowy z modniarką i tego, co nazywała upokorzeniem.

XVI

W kwadrans potem Helenka siedziała sama jedna w dorożce, a na przednim siedzeniu stało pudło z wypisanym wielkimi literami adresem firmy, której wziętość i sława ustaloną była od dawna w całym modnym świecie.