Skrzypiące drzwi,

Gdy suknie z siebie zewlekłam,

Matki mnie trzykroć przeklną,

A stada kóz

Nie dadzą słodkiego mleka”.

Noc granatowa szumi

I szczepki winnic rozchwiane,

I liście fig —

I wcale zasnąć nie umiem.

Bramy rozwieram drewniane —