(A piękny jest jako gwiazda,
Jak niebios dno —
Każdy go tedy rozpozna).
Zaklinam was, panny w wonnościach,
Przez sarnę z kniei,
Przez łanię nagłą jak zamach:
Nie szukajcie zawczasu miłości,
Nie budźcie jej,
Pokąd do was nie przyjdzie sama.
(A piękny jest jako gwiazda,
Jak niebios dno —
Każdy go tedy rozpozna).
Zaklinam was, panny w wonnościach,
Przez sarnę z kniei,
Przez łanię nagłą jak zamach:
Nie szukajcie zawczasu miłości,
Nie budźcie jej,
Pokąd do was nie przyjdzie sama.