I szczepki winnic rozchwiane,

I liście fig —

I wcale zasnąć nie umiem.

Bramy rozwieram drewniane —

— A miły znikł.

Szafranu i kasji wonność.

Olejek ściekł

I mirra10 ścieka na klamkę.

Ścieżka zaciera się wolno

Jak spruty ścieg.