Mówisz na brzegu o sieci,

pięć zmysłów łączysz powojem,

a nie wiesz, ilu ci braknie, żeby wyruszyć na połów,

jak pachnie księżyc na mrozie

i jaki smak ma dno moje,

jak w zmysły dziurawe i wąskie

chwycisz

tabuny

aniołów?

RYBACZKA: