Powrót

Przegrzmiały już wodospady. Spokojny nadpływa nurt

szeroką falą uśmierzeń. Obłok drętwieje nad ranem.

Toczą się niewidzialne kręgi dalekich planet,

pszczoły zbierają z szypułek ciepły i ciekły miód.

Skądże ta jasność? Stamtąd. Pachnie młodziutki las,

strumień białego blasku toczy się i szeleści,

i wiedźmy szesnastoletnie w wysokich podskokach leśnych

szukają w trawie piskląt wypadłych tej nocy z gniazd.

Do lasu wkracza Minerwa1, bogini mądrości dojrzałej,