ciało

stało się

słowem.

4. Kiedyś pod wonnym aniołem dorodny drżał rododendron,

skrzypiały, chrzęściły skrzypy wielkie i rosłe jak New-York.

w Koninie, Brześciu i Równem

na skwerkach

stokrotki więdną,

i policjanci

po nocach