Przebudzenie

Świat — gęstwa niepojęta i zlepek obrazków

migotał pytaniami. Tam, w czerwonym blasku

pożarów nieustannych, czemuż to tak często

sięgają wojownicy po twarde zwycięstwo?

Przez wąwozy uliczne płynąc, czemu oto

zapala się lud gniewem i wzbiera jak potok?

Czemu smutkiem i grozą zarazem owiana

przygodna rzeczywistość bez wianka i wiana

nadchodzi, nic nie wnosząc w pragnące objęcia?